Wystarczająca

Czy moje kompetencje są wystarczające, bym mogła się wypowiadać? Czy wystarczająco dobrze dobieram słowa, by nikogo nimi nie skrzywdzić? Czy w moich materiałach przekaz jest wystarczająco zrozumiały?

Spokojnie, jest wystarczająco! Klikam: publikuj.

Ale nie zawsze tak jest. Taka walka z myślami co jakiś czas się pojawiaja, mimo 3 miesiący psychoterapii i mojego co raz większego doświadczenia w social mediach.

Ostatnio dostałam wiadomość od Osoby Obserwującej mnie, że podziwia moją odwagę w dzieleniu się rzeczami na Instagramie, i że też by tak chciała. To mega miłe, podziękowałam. Jednak zaznaczyłam, że wymagało i nadal wymaga to wiele pracy w mojej głowie i wbrew pozorom nie zawsze jest to takie proste, na jakie wygląda. W gruncie rzeczy publikując tutaj pracuję nad wyeliminowaniem w sobie przekonania, że moje zdanie się nie liczy i nie ma sensu go wypowiadać. Wyobrażacie sobie, że w całej mojej drodze edukacji praktycznie nie podniosłam ręki do odpowiedzi ani razu, mimo, że często znałam odpowiedź? A teraz? “Zgłaszam się” niepytana, mimo, że często w środku się trzęsę i czasem mam ochotę usunąć cały profil na Instagramie…

Zaczynam powoli pokazywać więcej siebie, kulis mojej pracy i tego, z czym muszę się mierzyć, by wyprodukować dopracowane materiały. Uważam, że jest to ważne, bardziej wspierające, autentyczne i nas do siebie zbliża.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

0